o autorce

Aifargotrak i zdrowie

Blog > Komentarze do wpisu

Zamek w Malborku

Stolica Państwa Krzyżackiego od 1309 roku

 


 

 

Najwybitniejszym przykładem krzyżackiej architektury klasztorno-obronnej jest zamek w Malborku, uznawany za największą budowlę z cegieł na świecie. Jego budowę rozpoczęto już w roku 1274, jako siedzibę komtura (miał być to tak zwany Zamek Wysoki). Pierwsze powstało skrzydło północne, gdzie umieszczone zostały dwa najważniejsze pomieszczenia klasztorne – kaplicę oraz refektarz, czyli zakonna jadalnia. Oba pomieszczenia ulokowane zostały na pierwszym piętrze, na którym miejsce znalazło również krzyżackie archiwum. Na parterze urządzono dormitorium – sypialnię braci zakonnych. W piwnicach umieszczone zostały pomieszczenia gospodarcze – kuchnia konwentu, magazyny, spichlerze. Kolejną wybudowaną częścią warowni było skrzydło zachodnie, wraz z wysuniętą na sześćdziesiąt metrów poza mury zamku basztą, zwaną gdaniskiem, która spełniała funkcje klasztornej toalety.

 

Nieczystości z wieży wpadały wprost do fosy – system sanitarny na zamku był w tamtych czasach ewenementem i luksusem. Ganek łączący gdanisko z zamkiem zaopatrzony był w most zwodzony i otwory strzelnicze, co czyniło z niego ostatni punkt obrony w razie zdobycia zamku szturmem. Następnie, do połowy XIV wieku powstawało skrzydło południowe, skrywające w swych murach dwa dormitoria, oraz refektarz i izbę konwentu. W XIV wieku dobudowano skrzydło wschodnie – dormitoria dla braci zakonnych oraz kilka kondygnacji magazynowych.

 

Sześć lat później, w 1280 roku ulokowano tu Konwent, który dotychczas rezydował w nadwiślańskim Zantyrze. W roku 1309 wielki mistrz Zygfryd von Feuchtwangen przeniósł swą siedzibę z Wenecji. Spowodowało to rozbudowę Przedzamcza, gdzie powstał tzw. Zamek Średni – siedziba wielkiego mistrza i komtura, służący do celów repezentacyjno-administracyjnych. Skrzydło wschodnie mieściło w sobie hotel dla przyjezdnych braci zakonnych, głównie z zachodu. Rycerstwo zachodnie tłumnie i chętnie przybywało do Malborka, który stanowił świetną bazę wypadową na Żmudź i Litwę – ziemie pogańskie. Do dyspozycji krzyżackich gości była również kaplica św. Bartłomieja oraz toaleta mieszcząca się w tzw. wykuszu nieopodal Wieży Kleszej, rozebranej tuż po 1410 roku, obecnie zrekonstruowaną przez Steinbrechta, który w latach osiemdziesiątych XIX wieku nadzorował konserwację Zamku.

 

W latach 1331-44 nastąpiła rozbudowa kaplicy, która stała się odtąd kościołem klasztornym, wzorowanym na paryskiej Saint Chapelle (Święta Kaplica). Dobudowano prezbiterium, które przedłużało dotychczasowy budynek o 19 metrów. Kościół ten otrzymał imię Najświętszej Marii Panny. Dolna kondygnacja, kaplica św. Anny, od 1341 roku służyła za kryptę, w której spoczywały szczątki wielkich mistrzów, między innymi Dietricha von Altenburga (zm. 1341 r.), Henryka Dusemera (zm. 1353 r.), i Henryka von Plauena (zm. 1429 r.). tuż obok kościoła i kaplicy wzniesiono najwyższy punkt obserwacyjny na Zamku – wieżę z dzwonnicą wznoszącą się 66 metrów ponad dziedziniec.

 

Ta potężna wieża zastąpiła stojącą tu dotąd romańską wieżyczkę, której ślady można wciąż podziwiać w niższych partiach ścian nowej baszty. Zewnętrzną stronę wschodniej ściany kościoła, która zamykała prezbiterium, ozdabiała ośmiometrowa figura patronki Zakonu Krzyżackiego – Najświętszej Marii Panny. Niestety, posąg ten nie przetrwał do dzisiejszych czasów w całości – został zniszczony w walkach II Wojny Światowej, przez żołnierzy Armii Czerwonej idących ze wschodu. Najlepiej zachowanym fragmentem rzeźby jest twarz Madonny. Aktualnie prowadzone są zbiórki pieniędzy na rekonstrukcję figury tzw. Mater Dei z Malborka.

 

Wejście do kościoła od strony konwentu ozdabiała złota brama, z bogato rzeźbionym portalem ukazującym Chrystusa i podążające ku niemu panny roztropne i panny głupie. Całość dopełniają maszkarony – pół ludzie, pół zwierzęta, symbole ludzkiego grzechu. Brama ta była swoistą biblią dla analfabetów, pokazująca braciom zakonnym drogę, którą powinni podążać. Tuż obok, nieopodal wejścia do zakrystii miała miejsce zbrodnia. 18 listopada 1330 roku zabito tu wielkiego mistrza Wernera von Orselna, który potępiany był za swoją niechęć wobec Polski, która poskutkowała wojną. W 2007 roku znaleziono jego grób na zamku w Kwidzynie.

 

Północne skrzydło Zamku Średniego dzieliła na dwie części brama. Po lewej stronie wjazdu mieściły się kancelarie wielkiego komtura oraz jego prywatne pokoje. Po prawej stronie, tuż przy zachodniej ścianie zamku, znajdowały się infirmeria, czyli połączenie szpitala zakonnego i domu starców dla braci. Infirmeria zaopatrzone były we własną łaźnię, były połączone też z sanitarną Wieżą Kurza Stopa. Baszta ta nie pochodzi z średniowiecza – została wybudowana dopiero w 1914 roku, dzięki pomysłowi architekta Conrada Steinbrechta.

 

Zachodnie skrzydło tej części zamku miało służyć celom reprezentacyjnym. Zbudowano tu największe świeckie pomieszczenie stworzone przez Zakon Krzyżacki – Wielki Refektarz, służący za miejsce zgromadzeń największych dostojników zakonnych. Jego sklepienie wsparte było na trzech ośmiobocznych filarach z granitu. Wzdłuż ścian ustawione były ławy, na których zasiadali ważni urzędnicy. W centralnej części północnej ściany Refektarzu zasiadał wielki mistrz, a obok niego Rada Przyboczna. Dalej swe miejsca mieli mistrzowie krajowi i komturowie. W czasie, gdy kapituły krzyżackie nie były zwoływane, w Refektarzu odbywały się uczty dla gości.

 

Dziedziniec Zamku Średniego, przypominający wrzucie trapez, ma powierzchnię ponad 1,5 hektara. Z zamkowego podwórza wejść można było bezpośrednio do gospodarczych piwnic.

 

Zamek Średni posiadał własny system grzewczy. Piece, umiejscowione w piwnicach pod Wielkim Refektarzu, ogrzewały również Pałac Wielkiego Mistrza. Piec posiadał dwie komory – w jednej znajdowało się palenisko, w drugiej umieszczonej powyżej, akumulacyjnej, umieszczone zostały kamienie. Gdy palono w palenisku, ciepło uchodziło do góry, ogrzewający przy tym kamienie i docierając do kanałów wentylacyjnych. Kanały te miały ujście w Wielkim Refektarzu, Refektarzu Zimowym, Kapitularzu i innych ważnych pomieszczeniach. Po wygaśnięciu paleniska, ciepło oddawane było nadal z kamieni, co pozwalało utrzymać wysoką temperaturę na Zamku nawet przez 3 dni. System ten mógł ogrzać zamkowe pokoje do temperatury 20 stopni Celsjusza, przy dwunastostopniowym mrozie na zewnątrz. Operacja ta jednak wymagała zużycia 30 ton drewna.

 

Zamek Średni z Zamkiem Wysokim połączony jest tylko w jednym miejscu – zwodzonym mostem nad fosą, umocnionym dodatkowo o tak zwaną bronę – spuszczaną kratę w bramie. W razie oblężenia wystarczyło podnieść kładkę, a zamki stały się dwoma oddzielnie broniącymi się organizmami. W czasie rozbudowy stolicy państwa krzyżackiego przekształceniom uległy też krużganki okalające dziedziniec Zamku Wysokiego – dotąd drewniane, teraz zostały wymurowane w cegle.

 

W połowie XIV wieku powstał pałac wielkich mistrzów, wysunięty poza linię murów obronnych. Pierwszym wielkim mistrzem, który tu zamieszkał, był Werner von Olsen (ten sam, którego potem zabito), który przeniósł się tu w 1324 roku. Pałac ten wyróżnia się bogatymi i obfitymi dekoracjami, zarówno wewnątrz pomieszczeń, jak i na fasadzie. Jego budowlę wyróżniają kwadratowe okna, które różniły się od ówczesnego kanonu architektonicznego na tym terenie. Cały budynek utrzymany jest w duchu późnego angielskiego gotyku, głównie za sprawą pielgrzymujących tu zakonników z zachodu, którzy opowiadali o nowych nurtach. W obrębie pałacu wielkiego mistrza znajdowały się jego prywatne pokoje i kaplica, a także część reprezentacyjna – wielka sień, w której dostojnicy czekający na wizytę u mistrza musieli odbyć rytuał obmycia rąk i stóp (co nawiązywało do ewangelii).

 

Goście wielkiego mistrza przyjmowani byli w refektarzu, zależnie od pory roku – zimowym, bądź letnim. Ten ostatni wyróżnia się lekkością, którą grubym murom gotyckim nadawały przede wszystkim duże, przestronne okna, ozdobione rozetami. Sklepienia w refektarzach podtrzymywał tylko jeden filar, co nie raz chciano wykorzystać podczas oblężenia zamku, celując w jedyną podporę. Wielki mistrz w swej rezydencji posiadał również kuchnię.

 

Rozbudowa Przedzamcza w Zamek Średni wymagała przeniesienia zaplecza gospodarczego w inne miejsce. Wytyczono je na północ od warowni już w połowie XIV wieku, otaczając je murami z licznymi basztami. Wzdłuż brzegu Nogatu zbudowano spichlerze i magazyny przyjmujące towary przybyłe tu na statkach. Po wschodniej stronie Przedzamcza umiejscowiono wozownię, zbrojownię, warsztaty rzemieślnicze, stajnie na 300 koni, stodoły, szopy, browar (bracia zakonni posiłki popijali cienkim piwem lub miodem pitnym), młyn, słodownię i składy opału oraz mieszkania i kościół pod wezwaniem świętego Wawrzyńca do użytku służby i rzemieślników.

 

Budowniczowie malborskiego zamku dołożyli wszelkich starań, aby ich budowla mogła uchronić swoich mieszkańców w czasie oblężenia. Warownia w Malborku otoczona jest systemem murów, dające możliwość samodzielnej obrony każdego pierścienia fortyfikacji, a także oddzielenie Zamku Średniego od Wysokiego. Mury te były pionowe i gładkie, uniemożliwiające lub utrudniające wdarcie się na nie nieprzyjaciela. Wzdłuż dachów ciągnęły się blanki i chodnik dla strzelców, okryty daszkiem – po tym chodniku pełniona była nieprzerwanie warta, która w razie niebezpieczeństwa ostrzegała braci zakonnych, a także pobliskie zamki – głównie za pomocą ognia lub dymu.

 

Bezpośredniego wejścia do zamku broniły fosy, mosty zwodzone, a także systemy bramne – na sam Zamek Średni wiedzie 5 samodzielnych żelaznych śluz. Ważnym punktem obrony były ganki dla strzelców, ale również i hurdycje, zastąpione później machikułami – otworami, z których można było zrzucać na przeciwnika kamienie, lać gorącą smołę. W razie oblężenia Krzyżacy mogli miotać w obóz przeciwnika kulami, często połączonymi ze sobą łańcuchami (była to śmiercionośna broń, powodowała bowiem przeważnie skrócenie wojownika o głowę), jak również padliną, która rozsiewała różne choroby. Nic dziwnego, że tak dobrze ufortyfikowanego zamku nie udało się zdobyć Polakom ani razu – w 1410 po bitwie pod Grunwaldem, ani też w 1457 roku, kiedy to król Kazimierz Jagiellończyk zdobył go podstępem.

 

Liczby na Zamku Wysokim

Ziemia, którą usunięto przy kopaniu fundamentów pod Zamek Wysoki ma objętość 3700 m3. Same fundamenty zajmują ponad 4500 m3. Na wypalenie prawie czterech milionów cegieł potrzeba było mnóstwo czasu – zajęło by to nieprzerwanie 20 lat. Mury Zamku Wysokiego zbudowane były na planie czworoboku o wymiarach 52 x 61 metrów. Na jego dziedzińcu zbudowano studnię o głębokości 12 metrów, a opasany był fosą sięgającą dnem trzynastu metrów. Zamkowe spichlerze mogły pomieścić jednocześnie 300 ton zboża. Dodatkową ciekawostką jest 40- kilometrowy kanał z Jeziora Dzierzgońskiego, który zapewniał Malborkowi wodę pitną i napełniał fosy wokół zamku.

środa, 12 maja 2010, mikado333

Polecane wpisy